Dom przy cmentarzu, T.I cz. 1 (Le Fanu Joseph Sheridan)
Strona 23
go raczej wśród świty wicekróla. — Mamy tutaj świetne konie, jeśli chce pan pojechać do Leixlip. (Gdzie — to tak między nami a Czytelnikiem — jego ekscelencja i lady Townshend mieli swą letnią rezydencję i gdzie, jak donoszą stare gazety, „urządzali w każdy poniedziałek dzień dla publiczności", a także „jak zwykłe, odbywały się tam co czwartek poranne przyjęcia"). — Ale i te ostatnie słowa pozostały bez odpowiedzi. — Jeśli ma pan zamiar pozostać tutaj cały dzień i jeśli miałby pan chęć postrzelać sobie, to będziemy tu mieli dzisiaj trochę zaprawy w strzelaniu podczas kiermaszu na otwartym powietrzu w Palmerstown. Siedem okręgów będzie uczestniczyć w zawodach strzeleckich o dziesięć i pięć gwinei. O pierwszej godzinie, hej?
W tejże chwili wszedł major O'Neill z Irlandzkiej Artylerii Królewskiej — mały człowieczek ze zdecydowanie irlandzkimi rysami twarzy i bardzo schludnie ubrany, który rzekł niewiele, lecz uśmiechnął się przyjemnie.
— Panowie, wasz uniżony sługa. Ha, doktorze, co słychać? Czy coś nowego, coś w „Człowieku Wolnym"? .
Toole rzucił okiem na gazetę i mnąc ją mruknął — Nic specjalnie ciekawego. Opis balu u lady Moira; piękne toalety... sami Irlandczycy... bez masek; licznie stawiła się arystokracja i ziemiaństwo... ponad pięćset osób. Czy było dużo osób z pana korpusu, majorze?
— Tak, lord Blackwater oczywiście i generał, i Deve-reux, i mały Puddock, i...
— S t u r k a nie było — uśmiechając się szeroko przerwał Toole, który nie żywił dla tego medyka życzliwych uczuć. — Pewien gentleman, obrabowany z zegarka i pieniędzy oraz kapelusza, peruki i laski przez dwóch rozbójników na 'drodze do Chapelizod w środę wieczorem, znajduje się w ciężkim stanie na skutek licznych obrażeń; jeden ze zbójów ubrany był w stary płaszcz jasnego koloru, nosił perukę. Na Jowisza, majorze, gdybym był na miejscu generała Chatteswortha, mając dwustu dryblasów na swoje rozkazy, postarałbym się o pełnomocnictwo rządowe, aby zaprowadzić porządek na tej drodze. To okropne, sir, po zapadnięciu zmroku nie możemy, jeśli nie jesteśmy w większym gronie, wyjeżdżać z miasta ani doń wracać nie narażając się na ryzyko utraty życia. (Doktor, którego głęboko przejmowały sprawy społeczne, ubolewał nad tym wywołu-
W tejże chwili wszedł major O'Neill z Irlandzkiej Artylerii Królewskiej — mały człowieczek ze zdecydowanie irlandzkimi rysami twarzy i bardzo schludnie ubrany, który rzekł niewiele, lecz uśmiechnął się przyjemnie.
— Panowie, wasz uniżony sługa. Ha, doktorze, co słychać? Czy coś nowego, coś w „Człowieku Wolnym"? .
Toole rzucił okiem na gazetę i mnąc ją mruknął — Nic specjalnie ciekawego. Opis balu u lady Moira; piękne toalety... sami Irlandczycy... bez masek; licznie stawiła się arystokracja i ziemiaństwo... ponad pięćset osób. Czy było dużo osób z pana korpusu, majorze?
— Tak, lord Blackwater oczywiście i generał, i Deve-reux, i mały Puddock, i...
— S t u r k a nie było — uśmiechając się szeroko przerwał Toole, który nie żywił dla tego medyka życzliwych uczuć. — Pewien gentleman, obrabowany z zegarka i pieniędzy oraz kapelusza, peruki i laski przez dwóch rozbójników na 'drodze do Chapelizod w środę wieczorem, znajduje się w ciężkim stanie na skutek licznych obrażeń; jeden ze zbójów ubrany był w stary płaszcz jasnego koloru, nosił perukę. Na Jowisza, majorze, gdybym był na miejscu generała Chatteswortha, mając dwustu dryblasów na swoje rozkazy, postarałbym się o pełnomocnictwo rządowe, aby zaprowadzić porządek na tej drodze. To okropne, sir, po zapadnięciu zmroku nie możemy, jeśli nie jesteśmy w większym gronie, wyjeżdżać z miasta ani doń wracać nie narażając się na ryzyko utraty życia. (Doktor, którego głęboko przejmowały sprawy społeczne, ubolewał nad tym wywołu-
www.przeprosprezydenta.pl



