Dom przy cmentarzu, T.I cz. 1 (Le Fanu Joseph Sheridan)
Strona 35
V
JAK IRLANDZKA ARTYLERIA KRÓLEWSKA ZABAWIAŁA NIEKTÓRYCH GOŚCI Z SĄSIEDZTWA PRZY BIESIADNYM STOLE
Gdybym tak mało wagi przykładał do kłamstwa, jak to robią niektórzy historycy, mógłbym Wam łatwo powiedzieć, kto wziął nagrody w tych zawodach strzeleckich na błoniach Palmerstown. Jest jednak prawdą, że nie wiem; mój cioteczny dziadek mógłby mi to powiedzieć, gdyż miał nadzwyczajną pamięć, umarł przecież, miły staruszek, po osiemdziesiątce, gdy byłem jeszcze małym urwisem. Pamiętam jego pogodną starczą twarz, upudrowaną łysą głowę i warkocz peruki, jego szczupłą, prostą sylwetkę; pamiętam, jak wesoło grał na skrzypcach do tańca swym młodocianym potomkom. Nie byłem jednak wówczas w tym wieku, by móc zrozumieć wielką wartość tej wątłej, żywej księgi wiedzy o minionych czasach ani też nie umiałem z niej czytać. Niestety, dziś już nic się nie da odrobić, a papiery, które mam, milczą w tym przedmiocie. Lecz owej nocy były nie (kończące się zabawy zarówno w Palmerstown, jak i Chapelizod i głośne rozmowy rozlegające się na ulicach w późnych godzinach, śpiewy i okrzyki „hura!" na drogach zalanych światłem księżyca.
Odbył się również wielki bankiet w kasynie Irlandzkiej Artylerii Królewskiej. Lord Castlemallard zasiadł tam na honorowym miejscu obok wesołego starego generała Chatteswortha i zacnego proboszcza, doktora Walsinghama, i ojca Roacha, wesołego księdza z parafii: rumianego, małego, w jedwabnej kamizelce na wydatnym brzuchu, rozmiłowanego w zabawnych anegdotkach, smacznych zakąskach i biesiadnym szkle. Był tam i Dan Loftus — skromny, łagodny, nieokrzesany młody uczony z wiecznie rozczochraną głową i niewinnymi, okrągłymi jasnoniebieskimi oczkami; zaczerwienione od czytania po nocach, zdradzały one jego na ogół nieobecne, błądzące gdzieś myśli. Rysy twarzy miał pospolite, znamionujące nieopisaną dobroć połączoną z dziwactwem.
Poczciwy proboszcz Walsingham w swej prostodusznej łaskawości dopomagał temu dziwacznemu, łagodnemu stworzeniu w latach szkolnych i miał o nim wysoką opinię,
JAK IRLANDZKA ARTYLERIA KRÓLEWSKA ZABAWIAŁA NIEKTÓRYCH GOŚCI Z SĄSIEDZTWA PRZY BIESIADNYM STOLE
Gdybym tak mało wagi przykładał do kłamstwa, jak to robią niektórzy historycy, mógłbym Wam łatwo powiedzieć, kto wziął nagrody w tych zawodach strzeleckich na błoniach Palmerstown. Jest jednak prawdą, że nie wiem; mój cioteczny dziadek mógłby mi to powiedzieć, gdyż miał nadzwyczajną pamięć, umarł przecież, miły staruszek, po osiemdziesiątce, gdy byłem jeszcze małym urwisem. Pamiętam jego pogodną starczą twarz, upudrowaną łysą głowę i warkocz peruki, jego szczupłą, prostą sylwetkę; pamiętam, jak wesoło grał na skrzypcach do tańca swym młodocianym potomkom. Nie byłem jednak wówczas w tym wieku, by móc zrozumieć wielką wartość tej wątłej, żywej księgi wiedzy o minionych czasach ani też nie umiałem z niej czytać. Niestety, dziś już nic się nie da odrobić, a papiery, które mam, milczą w tym przedmiocie. Lecz owej nocy były nie (kończące się zabawy zarówno w Palmerstown, jak i Chapelizod i głośne rozmowy rozlegające się na ulicach w późnych godzinach, śpiewy i okrzyki „hura!" na drogach zalanych światłem księżyca.
Odbył się również wielki bankiet w kasynie Irlandzkiej Artylerii Królewskiej. Lord Castlemallard zasiadł tam na honorowym miejscu obok wesołego starego generała Chatteswortha i zacnego proboszcza, doktora Walsinghama, i ojca Roacha, wesołego księdza z parafii: rumianego, małego, w jedwabnej kamizelce na wydatnym brzuchu, rozmiłowanego w zabawnych anegdotkach, smacznych zakąskach i biesiadnym szkle. Był tam i Dan Loftus — skromny, łagodny, nieokrzesany młody uczony z wiecznie rozczochraną głową i niewinnymi, okrągłymi jasnoniebieskimi oczkami; zaczerwienione od czytania po nocach, zdradzały one jego na ogół nieobecne, błądzące gdzieś myśli. Rysy twarzy miał pospolite, znamionujące nieopisaną dobroć połączoną z dziwactwem.
Poczciwy proboszcz Walsingham w swej prostodusznej łaskawości dopomagał temu dziwacznemu, łagodnemu stworzeniu w latach szkolnych i miał o nim wysoką opinię,
www.przeprosprezydenta.pl



