Dom przy cmentarzu, T.I cz. 1 (Le Fanu Joseph Sheridan)
Strona 41
„Kiedy mnie złożą w grobie i całkiem zapomną". Monimia umiera przy 'końcu tej tyrady, czego, być może, czytelnik nie wie; lecz gdy Puddock doszedł do wiersza: „Gdy umrę, jak się to niebawem stanie" — przy czym wszystkie najlepsze kwestie pani Cibber miały dopiero zostać wypowiedziane — obcas małego porucznika zahaczył o brzeg dywanu, w chwili gdy żeglował on uroczyście do tyłu w wyimaginowanej krynolinie i pomimo zadziwiających wygibasów dla odzyskania równowagi runęła „sierota" na ziemię wraz z całą zastawą stołu: sztućcami i półmiskami, z takim hukiem, że ucichły wszelkie rozmowy.
Lord Castlemallard obudził się z sapnięciem i zawołał:
— Hejże, panowie!
— To tylko biedna, droga Monimia, generale — powiedział Devereux z melancholijnym ukłonem w odpowiedzi na rozgniewane i przestraszone spojrzenie, rzucone w owym kierunku przez tego wspaniałego oficera.
— Hej... eh? — rzekł jego lordowska mość z rozjaśnioną twarzą i spoglądając wokół szklistymi oczyma z bladym uśmiechem; mam wrażenie, iż myślał on, że nieznana jakaś dama pojawiła mu się podczas drzemki, co go ucieszyło, uwielbiał bowiem płeć piękną.
— Jeśli ma tu miejsce teraz jakaś deklamacja, myślę, że byłaby dobrze, gdyby to było z pożytkiem dla całego towarzystwa — powiedział generał trochę zgryźliwie i patrząc na okrąglutkiego Monimię, który właśnie starał się uporządkować swój żabot i włosy i trochę niezdarnie powracał na swoje miejsce.
— Sądzę, że nie stałoby się nic złego, mój drogi poruczniku Puddock — rzekł ojciec Roach nieco rozdrażniony, gdyż i jego ów łoskot przestraszył — gdyby pan zechciał następnym razem umierać nieco spokojniej.
Puddock zaczął przepraszać.
— Nic nie szkodzi — odparł generał, który poczuł się już lepiej — napełnijmy kieliszki, lordzie Castlemallard, mówiono mi, że klaret to dobre wino.
— Wyborne — odrzekł lord.
— A gdybyśmy tak, mój lordzie, poprosili tych gentlemenów, aby zaśpiewali mam jakąś piosenkę? Twierdzę, panowie, że są piękne głosy pomiędzy wami. Czy któryś z panów sprawi towarzystwu przyjemność jakąś pieśnią?