Dom przy cmentarzu, T.I cz. 1 (Le Fanu Joseph Sheridan)
Strona 46
— To wyborna piosenka — szeptał wielebny Walsingham na ucho lordowi Castlemallard. — Znam dobrze jej strofy, ułożył je dowcipny i (pobożny Howel za panowania króla Jakuba I.
— Ha, dziękuję panu, sir — powiedział jego lordowska mość.
(Loftus solo:)
Od dań wykwintnych stronić dziś
Lubieżną chucią karmiąc myśl —
Dusza jak dziewka płonie aż,
W zalotne muszki strojąc twarz.
(chór oficerów:)
Dusza jak dziewka płonie aż,
W zalotne muszki strojąc twarz.
(Loftus solo:)
O, posty obserwować tak
Gorsze to niż konfitur smak!
Gdyż głodzić duszę większa cześć,
niźli na pokaz popiół jeść!
(chór oficerów:)
Gdyż głodzić duszę większa cześć,
niźli na pokaz popiół jeść!
Mani wrażenie, że nigdy żadna pieśń nie spotkała 'się z serdeczniejszym wybuchem śmiechu i szczerymi oklaskami. Puddock oczywiście zachował powagę, gdyż zaciekawiły go wielce opiewane przez poetę dania. Równie poważny, choć ze względów moralnych, był wielebny Walsingham, który ze zrozumieniem ściągnął brwi i odmierzając takt głową i ręką, mruczał od czasu do czasu „prawda, prawda... słusznie, sir, słusznie", bowiem łatwo się wzruszał.
Lecz poczciwy ojciec Roach był diablo zmieszany tym występem. Siedział z przyciśniętym do piersi podwójnym sinym podbródkiem z mocno zaciśniętymi ustami, z groź-
— Ha, dziękuję panu, sir — powiedział jego lordowska mość.
(Loftus solo:)
Od dań wykwintnych stronić dziś
Lubieżną chucią karmiąc myśl —
Dusza jak dziewka płonie aż,
W zalotne muszki strojąc twarz.
(chór oficerów:)
Dusza jak dziewka płonie aż,
W zalotne muszki strojąc twarz.
(Loftus solo:)
O, posty obserwować tak
Gorsze to niż konfitur smak!
Gdyż głodzić duszę większa cześć,
niźli na pokaz popiół jeść!
(chór oficerów:)
Gdyż głodzić duszę większa cześć,
niźli na pokaz popiół jeść!
Mani wrażenie, że nigdy żadna pieśń nie spotkała 'się z serdeczniejszym wybuchem śmiechu i szczerymi oklaskami. Puddock oczywiście zachował powagę, gdyż zaciekawiły go wielce opiewane przez poetę dania. Równie poważny, choć ze względów moralnych, był wielebny Walsingham, który ze zrozumieniem ściągnął brwi i odmierzając takt głową i ręką, mruczał od czasu do czasu „prawda, prawda... słusznie, sir, słusznie", bowiem łatwo się wzruszał.
Lecz poczciwy ojciec Roach był diablo zmieszany tym występem. Siedział z przyciśniętym do piersi podwójnym sinym podbródkiem z mocno zaciśniętymi ustami, z groź-
www.przeprosprezydenta.pl



